Dodaj do ulubionych

Pytan wiele

18.05.06, 19:11
Hej
Ja i kolezanka lecimy 13 z Wroclawia do Londynu. Chcemy popracowac w Londynie (ew. okolicach -
ladujemy na Stansted) do ok. poczatku wrzesnia. Biletu powrotnego nie mamy, bo nie mamy pojecia
jak nam sie tam na miejscu powiedzie = kiedy bedziemy chceili/musieli wracac. Obydwoje znamy
jezyk na b.wysokim poziomie (studenci anglistyki). Mam do Was kilka pytan:

1) Myslimy o wynajeciu 1/2-osobowego pokoju. Jakie sa ceny? Czy da sie to zalatwic przed
wyjazdem tak zeby z lotniska o razu jechac do mieszkania? Znacie jakies adresy/telefony?

2) Jakie sa koszta (wyjawszy mieszkanie - to w pyt.1) zycia w Londynie (jedzenie, transport etc.)? Ile
kasy na miesiac potrzebne?

3) Chcemy zalatwic sobie prace jeszcze przed wyjazdem, przez internet. Czy jest to w ogole
mozliwe? Planujemy wysylac mase CV i referencji na adresy ktore znajdziemy na jakis stronach z
ofertami.

4) Na miejscu planujemy chodzic "od drzwi do drzwi" i pytac, rozdawac CV i referencje. Jakies
porady?

5) Jakie sa Waszym zdaniem szanse na znalezienie pracy w po 13 lipca? Ja mysle ze Londyn to
przeciez wielkie miasto i tam musi byc ciagle zapotrzebowanie w knajpach/hotelach etc. ale przeciez
nigdy tam nie bylem, wiec pytam Was :)

Z gory dzieki za odpowiedzi!
Obserwuj wątek
    • allor Re: Pytan wiele 18.05.06, 21:21
      Mieszkanie przy odrobinie szczęsci możesz znależć przez internet. Ceny od 350F
      /mies. Co do wysyłania CV z Polski to raczej nie wróże sukcesu. Tak samo z
      chodzeniem od drzwi do drzwi. Na trzy miesiące możesz poszukać pracy przy
      truskawkach ale już raczej zajęte. Dla ciekawości: przez ostatnie kilka dni w UK
      mówi sie tylko o wzroście bezrobocia, zamknieciu fabryk i kilku tysiącach osób
      bez pracy.
      • korkix78 Gospodarka UK a Polski 18.05.06, 23:06
        To niesamowite jak latwo jest przeksztalcac subiektywnie postrzegana
        rzeczywistosc za pomoca odpowiedniego przedstawienia liczb.
        Sorry ale swiezbi mnie by od siebie dygresje dodac.

        Mowimy o wzroscie bezrobocia w niektorych rejonach UK , w stosunku do sredniego
        ktore jest ponizej 5%. Zatem jesli ksztaltuje sie na poziomie 7-7,5% mowi sie
        juz o zlej sytuacji.
        Jednoczesnie bombarduje sie Polakow informacjami,ze np Wroclaw szalenie sie
        rozrasta i niemal brakuje pracownikow,pomimo ze bezrobocie bardzo zdecydowanie
        przekracza w wojewodztwie dolnoslaskim 10%.
        Podobnie Wielka Brytania i Irlandia WYGENEROWALY W CIAGU 2 lat FAKTYCZNYCH 500
        000 miejsc pracy dla SAMYCH JEDYNIE NOWYCH pracownikow pochodzacych nowych 10
        krajow Unii - i to sa fakty!
        Na tle tego, utrata W CIAGU OK ROKU pracy przez pare tysiecy pracownikow ich
        miejsc pracy jest lokalnym wydarzeniem a nie bolaczka z jaka boryka sie caly
        gospodarczo potezny kraj.
        Zamkniecie kilku fabryk w UK jest tak niesamowitym wydarzeniem w UK ze radio i
        telewizja naglasniaja to,bo to powazne odstepstwo od reguly.
        Jednoczesnie takim nietypowym wydarzeniem w Polsce jest POWSTANIE kilku-czy
        kilkunastu tysiecy miejsc pracy pod Wroclawiem w ciagu paru lat - mowi sie o
        tym,bo to inwestycja dziesieciolecia Z PUNKTU WIDZENIA POLSKI.
        Natomiast ogolnie tak jak w 2003 roku pracy nie mialo ponad 3 miliony polskich
        obywateli,tak statystycznie dla 90% z nich (ok 2,7mln) nic a nic sytuacja sie
        nie zmienila.
        Jak bardzo przecietny Polak odczul znaczaco poprawe z powodu inwestycji
        podwroclawskich ?
        Tak samo jak przecietny mieszkaniec UK odczuwa redukcje zatrudnienia w paru
        firmach w UK.

        Allor, to nie jest w zadnym sensie atak na Ciebie :)
        To jest tylko prezentacja liczb z innego punktu odniesienia.
      • korkix78 Re: Pytan wiele 18.05.06, 23:20
        ..a bardziej na temat to:
        ja osobiscie nie odradzalbym chodzenia od drzwi do drzwi.
        To calkiem niezla metoda, nie przekreslalbym jej. Naprawde dobra, by
        zalapac 'cokolwiek'. Lipiec to nienajlepszy czas by coz znalezc,ale nie musi
        byc beznadziejny.
        Ja na waszym miejscu upewnil bym sie,ze mam angielski nr komorkowy, pod ktory w
        razie czego moze zadzwonic pracodawca.
        Chodzic chodzic i jeszcze raz chodzic. Pytac o prace z usmiechem, prosic
        grzecznie ale dosc stanowczo o rozmowe z managerem. Niech widza ze zalezy,ale
        niech to nie oznacza blagalnego i zdesperowanego wzroku.
        Jesli bedziecie w 4 miejsach z czego w dwoch powiedza Wam,ze zadzwonia w
        przyszlym tygodniu,bo prawdopdoobnie moga kogos potrzebowac, to nie spoczywac
        na laurach, tylko odwiedzic 40 MIEJSC. To nie jest nierealne,nawet w ciagu 1-2
        dni.
        Szansa, ze ktos zadzwoni wzrosnie 10-krotnie. Dziennie.

        O cenach mieszkan dobrze napisal allor.
        • kakkerpolakker Re: Pytan wiele 18.05.06, 23:41
          Hej
          Dzieki wielkie!
          Licze na dalsze odpowiedzi!


          Planujemy ostro szukac, nawet rzeklbym bardzo ostro... :) Policzylismy sobie ze wizyta w jednym
          miejscu to gora 2-3 minuty (czasem pewnie od razu powiedza "nie", wiec im tylko papiery zostawimy,
          czasem troche dluzej pewnie bedziemy musieli zabawic - pogadac, zaczekac na szefa etc.) Przy takim
          zalozeniu wychodzi 20 miejsc na godzine. No a szukac chcemy z 6-8 godzin dziennie (oczywiscie z
          przerwami), wiec niezla liczba wychodzi (ok.120-160 miejsc). Poza tym chodzic bedziemy osobno (ja
          jedna strone ulicy, kolezanka druga ;p) wiec ta liczba moze sie nawet i podwoic.
          Telefony bierzemy oboje i kupujemy na miejscu prepaida, wiec z tym nie powinno byc problemu.
          • ja_alexander Re: Pytan wiele 19.05.06, 10:42
            Matematyké to ty zostaw. W 2-3 minuty nie wypenisz aplikacji, a wlasnie takie
            bedziesz dostawal bardzo czesto. Coraz czesciej sa tez tabliczki 'pracy brak' i
            to wlasnie po polsku- sam takie widzialem. Masz duzo optymizmu- to dobrze ale
            szybko moze zostac zlamany. 'Nie' tez ci nikt od razu nie powie- to nieladnie-
            dadza ci aplikacje, bedziesz wypelnial ja 15minut, a potem oni wrzuca do
            kosza.
            • kakkerpolakker Re: Pytan wiele 19.05.06, 10:59
              Przygotowany jestem na to ze bedzie ciezko, dlatego jedziemy razem, ale optymizm moze mi tylko
              pomoc.
              Mozesz mi powiedziec jak zazwyczaj wyglada taka aplikacja?
              • lol21ndm Re: Pytan wiele 19.05.06, 11:23
                kakkerpolakker napisał:

                > Mozesz mi powiedziec jak zazwyczaj wyglada taka aplikacja?


                Zwykle mniej wiecej tak: dane osobiste (imiona, nazwisko, adres, National
                Insurance Number, telefon, etc.), historia pracy (od "najswiezszej" do ok. 10
                lat w tyl), historia edukacji (od szkoly sredniej wzwyz), zainteresowania,
                referencje (zwykle dwa nazwiska i adresy), inne pytania typu karalnosc, etc.

                Moga byc tez cale sekcje, w ktorych podac trzeba dlaczego np. ta praca, jakie
                masz doswiadczenie z nia zwiazane, badz tez podac przyklady w obrebie takich
                zagadnien jak: "communicating for results", "working with people", "managing
                yourself", "managing others", etc. - oczywiscie tego przy pracy typowo
                fizycznej raczej nie bedzie...
            • korkix78 Re: Pytan wiele 19.05.06, 11:01
              To prawda alexander, ale optymizm nie przeszkadza w byciu realista.
              Oni zdaja sobie sprawe ze nie wystarczy wypelnic 2-3 aplikacji i potem przez
              tydzien czekac z zalozonymi rekami, po czym po tygodniu stwierdzic ze czuja sie
              oszukani,ze w ogole nie ma pracy, i ze w ogole nic nie mogli zrobic.
              A co do 2-3 minut faktycznie - takie zalozenie nie ma sensu, jedno miejsce moze
              zajac i pol godziny, jesli np w barze uslysza :"szef jest zajety, bedzie mial
              chwile za jakies 20 minut. prosze zostawiac kartke z namiarami i jak cos sie
              pojawi szef zadzwoni" - ja bym wtedy grzecznie powiedzial ze zaczekam i
              postaral sie o bezposrednia rozmowe. Szanse wtedy wzrastaja wielokrotnie
              (oczywiscie jesli prezentacja/aparycja jest atutem).

              A aplikacje rzeczywiscie - jedna to zwykle 20 minut w plecy.

              Po prostu obskoczcie jak najwiecej miejsc (niekoniecznie zawsze w sercu miasta)
              ale nie zakladajcie ile to powinno zajac :)

              Powodzenia
              • ja_alexander Re: Pytan wiele 19.05.06, 12:20
                Wiadomo ze nikt nie wysle dwoch aplikacji i czeka co dalej. Chodzilo mi o te
                wyliczenia- 2 minuty x cos tam x costam...:)
                Wiem ze moj post nie napawal optymizmem ale widze coraz wiecej zdesperowanych
                ludzi ktorzy szukaja pracy po miesiac, popadaja w dlugi itd. Wiem ze w Polsce
                jest ciezko ale po przyjezdzie tutaj wcale nie musi sie polepszyc.
                PS. Widzial ktos ostatni 'House of Horror' jak polska ekipa robila remont
                podjazdu??- chodzi o ten tzw. 'rytual' który odbywali...
                • lol21ndm Re: ps 19.05.06, 15:06
                  re: ps - nie widzialam... napisz cos wiecej...

                  Przedwczoraj chyba byl w Daily Mail dlugi artykul na temat Polakow w UK.
                  Jeszcze nie czytalam, ale w niedalekiej przyszlosci mam nadzieje sie z nim
                  zapoznac.
                  • ja_alexander Re: ps 19.05.06, 15:54
                    Nie chodzi o to ze odwalili robote ale co kilkanascie minut chodzili sobie
                    ulzyc pod sciane domu (WC bylo kilka metrow dalej). Potem odwiedzili ich
                    znajomi i tez robili to samo. Kulminacja bylo gdy czterech doroslych facetow
                    stalo obok siebie 'sikajac' na sciane domu. Komentarze w stylu - 'czy to jest
                    jakis polski rytual, ktoremu oddaja sie ludzie kiedy spotkaja znajomych??Moe
                    sposob na wzmocnienie fundamentow domu'. Oprocz tego wszystkie smieci ladowaly
                    za plotem- komentarze- moze to jest normalen w Polsce ale w UK zaplaci sie duza
                    kare. Zeby bylo smieszniej nie znali jezyka i porozumiewali sie po...Hiszpansku
                    z Bytyjczykiem..zwroty byly typu:'Mucho machina'...Potem jeden z nich nasikal
                    na ukryta kamere- jak to skomentowal prowadzacy- dobrze ze jest wodoodporna.
                  • korkix78 Re: ps 19.05.06, 16:26
                    Masz racje lol, sa i to dwa w sumie wraz z dzisiejszym

                    www.dailymail.co.uk/pages/live/articles/news/news.html?
                    in_article_id=386567&in_page_id=1770

                    www.dailymail.co.uk/pages/live/articles/news/news.html?
                    in_article_id=386931&in_page_id=1770

                    No ludzie dewiacja. Czestuje linkiem do stron osobe, ktora dobrze wie o tym
                    linku,bo sama go poleca, ajednoczesnie ja sam nawet nie zapoznaje sie z trescia.
                    Przypominaja mi sie studia,kiedy to organizowalem wieloosobowe spotkanie w
                    knajpie a potem sam nie przychodzilem bo mi cos wypadalo :)

                    Dzis na pewno nadrobie jak znajde chwilke.
                    • ja_alexander Re: ps 19.05.06, 17:07
                      Dziéki korkix. Niektore komentarze warte przeczytania.
    • emkz Re: Pytan wiele 19.05.06, 19:18
      A ja wcale nie przekreślałabym szukania pracy przez internet. Jak do tej pory
      znalazłam tak z chłopakiem/mężem już dwie prace przez rok czasu i to właśnie z
      Polski. Z tym że wysłaliśmy w sumie z 500 maili, 4 pozytywne odpowiedzi.
      Chodziło głównie o znalezienie pracy do hoteli itp., o to najprościej, i od razu
      po przyjeździe mieliśmy robotę i gdzie spać, bo oferty były tzw. 'live in',
      czyli zakwaterowanie + wyżywienie w wypłacie. Myśmy szukali ze strony, która
      miała cały spis hoteli, moteli, B&B, itp. w UK. Nie pamiętam nazwy, ale jak Ci
      bardzo zależy to poszperam - daj znać. A jeszcze jest bardzo fajna stronka
      www.gumtree.com/ i poszukaj w dziale hotel jobs.
      Powodzenia i napisz jak idą poszukiwania, trzymam kciuki;-)
      • kakkerpolakker Re: Pytan wiele 19.05.06, 21:07
        hej emkz
        do dnia wyjazdu bedziemy slac maile i liczymy sie z tym ze beda ich setki zas odpowiedzi kilka
        :)
        gdybys mogla znalezc ta stronke o ktorej wspomnialas - bylbym niezmiernie wdzieczy. brzmi
        obiecujaco :)
        p.s gumtree juz mi ktos polecil wczesniej - faktycznie swietne miejsce, ofert jest mnostwo i
        wygladaja na wiarygodne
    • emkz Re: Pytan wiele 20.05.06, 12:46
      A otóż i adres:
      www.ukhotel.com/
      Trzymajcie się ciepło. Pozdrowienia!
      • donat351 Re: Pytan wiele 21.05.06, 05:37
        wejdz jeszcze z polski na strone jobcentreplus i obejrzyj oferty pracy. takze
        miejscowe gazety, w Londku kazda dzielnica borough ma swoja. trzeba sie
        dowiedziec w jaki dzien tyg sa ogloszenia p prace, tam tez sa mieszkania
        (zwykle jest to sroda).

        Dobra agencja pracy to tez jest opcja, nawet jesli cie tylko oni cie zatrudnia
        i podnajmuja . domy opieki spolecznej. jesli przedzwonia na telefon, trzeba
        umiec sie dagadac - to jest trudne. komunikatywny ang!!!! bilet powrotny!!!
        • kakkerpolakker Re: Pytan wiele 22.05.06, 16:24
          no jezyka sie nie obawiamy - obydwoje studiujemy anglistyke i to chyba jest
          ostatnia rzecz o ktora sie moglibsmy bac :)
          mozecie mi powiedziec jeszcze jakie sa mniej wiecej koszta zycia w Londynie
          (glownie jedzenie = inee nieprzewidziane przed wyjazdem wydatki), info o
          transporcie znajde sobie sam ;p)
          dzieki za wszystko!
          • emkz Re: Pytan wiele 22.05.06, 17:35
            www.londynek.net

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka